czwartek, 15 listopada 2018

Moje udane zakupy w sklepie internetowym Bee.pl


Dziś chciałam się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem. Całkiem niedawno trafiłam na bardzo fajny sklep internetowy Bee.pl.  Sklep Bee.pl to przede wszystkim sklep ze zdrową żywnością i naturalnymi kosmetykami. Ale znajdziemy w nim także suplementy diety, produkty do domu i ogrodu, produkty dla dzieci i zwierząt, a także ciekawe książki o zdrowiu.
Ja zamówiłam głównie znakomitej jakości produkty spożywcze, między innymi napój kokosowy , doskonały substytut mleka krowiego, bez laktozy, bez glutenu, bez GMO.
Bardzo zaciekawił mnie produkty ECO NATURO , zamówiłam płyn do czyszczenia kuchni i urządzeń sanitarnych 100% ekologiczne. Już wypróbowałam i jestem bardzo zadowolona.

Same zakupy poszły bardzo sprawnie, w miłej atmosferze. Na drugi dzień otrzymałam solidnie zapakowana paczkę z wybranymi produktami i miłymi gratisami :
Próbki kosmetyków, cudowny balsam do ust z pszczółką i miodkiem ( który sprawił wielką radość mojej córce ) a także  napój aloesowy z cząstkami aloesu. Bardzo smaczny, orzeźwiający, trafił w mój gust.


Osobiście bardzo polecam sklep Bee.pl . Jestem bardzo zadowolona z zakupów i odwiedzę go jeszcze nie raz. Zachęcam do zajrzenia na stronę, w tym bogatym asortymencie na pewno znajdziecie "coś" dla siebie :)


środa, 24 października 2018

Kolorowa sałatka z kurczakiem i kiełkami


Za oknami szaro, buro, zimno, mokro i wietrznie. W takie dni, których niestety przed nami coraz więcej, trzeba sobie jakoś rozświetlić życie. Prostym sposobem jest przygotowanie takiej oto kolorowej sałatki :) Jest nie tylko kolorowa ale i bardzo smaczna, a przede wszystkim bardzo zdrowa.
Taką sałatkę można komponować na wiele sposobów. Zamiast kurczaka dodać jajko, zamiast pomidorków ogórki, wszystko według własnych upodobań. Tylko najważniejsze nie rezygnować z kiełków. W tym czasie to prawdziwa skarbnica witamin i mikroelementów.

Składniki
- garść kolorowych salat
- kilka pomidorków koktajlowych
- upieczona pierś z kurczaka
- garść ulubionych kiełków
- oliwa z oliwek
- limonka lub cytryna

Wykonanie
Na talerzu rozkładam sałatę, pokrojone na połówki pomidorki, pokrojoną w kosteczkę pierś z kurczaka i sporo kiełków. Całość delikatnie polewam oliwą z oliwek wymieszaną z sokiem z limonki.
Smacznego :)


 Jestem wielką miłośniczką kiełków i dodaję je niemal do wszystkich potraw. Począwszy od zwykłych kanapek, przez jajecznicę po sałatki. Kiełki dodaję nawet do zupy, czy posypuję nimi ziemniaki do drugiego dania zamiast koperku :) Czasem myślę, że jestem od nich uzależniona :)

Do tej pory hodowałam kiełki " po staremu " w plastykowych pojemniczkach wyłożonych ligliną.
Teraz mam dwie bardzo praktyczne kiełkownice ze sklepu internetowego Semini


Kiełkownicę miseczkową, w której wysiałam rzeżuchę i gorczycę i kiełkownicę słoikową w której wysiałam rzodkiewkę CHINA ROSE.
Obie świetnie się sprawdzają, są bardzo wygodne i proste w użyciu. Nasionka kiełkują bardzo szybko, są czyste i gotowe do spożycia.






Bardzo polecam, jeśli jeszcze nie macie kiełkownicy zachęcam do zajrzenia do sklepiku Semini, znajdziecie tam nie tylko  kiełkownice, ale także szeroki wybór nasion do kiełkowania, a ponadto sporo produktów do ogrodu dla zwierząt i patków :)
Tu link :
http://semini.pl/



sobota, 13 października 2018

KUCHNIA IWASZKIEWICZÓW - recenzja książki


Ostatnio w moje ręce trafiła niezwykła książka KUCHNIA IWASZKIEWICZÓW przepisy i anegdoty, autorstwa Marii Iwaszkiewicz, córki  słynnego pisarza Jarosława.
Maria Iwaszkiewicz potrafi doskonale gotować. W swojej książce powraca do tradycji, przepisów i smaków dzieciństwa. KUCHNIA IWASZKIEWICZÓW to kompilacja trzech równie wspaniałych książek "Gawęd o jedzeniu", "Z moim ojcem o jedzeniu", "Gawęd o przyjęciach".


W książce poznajemy przepisy na takie dania jak kura po literacku, sałatka z płytkiego morza, litewskie szałtanosy, magdalenki czy tradycyjny barszczyk wigilijny.
Książkę bardzo dobrze się czyta, dzięki niej możemy się przenieść do rodzinnej kuchni autorki, gdzie przy wspólnym stole zasiadali Leon Schiier, Parandowscy, czy Krzysztof Kamil Baczyński. Zawiera wiele anegdot i opowieści o rytuałach dotyczących przygotowaniu potraw.







Sama książka przepiękne wydana. Każdy przepis jasno napisany, opatrzony nowoczesnymi, apetycznymi zdjęciami. Podzielona na dwa działy  DNI POWSZEDNIE , w którym znajdziemy wspaniałe przepisy począwszy od śniadań przez dania główne do podwieczorków i kolacji plus przetwory. Drugi dział to ŚWIĘTA, w którym znajdziemy całą gamę przepisów na świąteczne smakołyki.



Bardzo polecam :)



" KUCHNIA IWASZKIEWICZÓW"
Maria Iwaszkiewicz
Wydawnictwo ZNAK
Premiera 17 październik 2018


czwartek, 27 września 2018

Konfitura z kiwi ogrodowego na zimę. Domowe przetwory.


U mnie dalszy ciąg przetworów. Tym razem zapraszam Was na przepis na domową konfiturę z kiwi ogrodowego zwanego " mini kiwi ". Na działce mam ogromne pnącze całe obrośnięte malutkimi owocami, słodziutkimi jak miód. I w sumie nie mam na nie pomysłu. Co roku robię konfitury, trochę zamrażam, trochę rozdaję, resztę zjadamy na surowo.
Konfitura z mini kiwi jest bardzo smaczna, doskonała do naleśników, gofrów i innych słodkości. Nie ma nic lepszego jak świeża bułeczka posmarowana masłem i konfiturą :)
 Jak już pisałam wyżej moje kiwi jest bardzo słodkie, wiec dodaję do niego tylko minimalną ilość cukru. A Wy jak będziecie robić dostosujcie ilość cukru do własnego smaku.
Polecam :)

Składniki
-  4 kg kiwi
- 20 dag cukru
- 1 duża cytryna

Wykonanie
Umyte i osuszone kiwi pozbawiam szypułek i ogonków. Przekładam do większego garnka, blenduje na gładko. Dodaje cukier i wyciśnięty sok z cytryny. Mieszam. Zagotowuję, skręcam moc i na wolniutkim ogniu gotuję około dwóch godzin do uzyskania pożądanej konsystencji. Podczas gotowania konfiturę co jakiś czas mieszam.
Jeszcze ciepłe konfitury przekładam do uprzednio umytych i wyprażonych słoiczków do pełna. Mocno zakręcam i pasteryzuję około 10 minut.
Z podanej ilości wyszło mi 15 małych słoiczków po dżemach i koncentratach.
Smacznego :)





A tu moje drzewko :)



wtorek, 25 września 2018

Pomidory w zalewie z czosnkiem i cebulą na zimę. Domowe przetwory.


No i mamy jesień :) A jesień w ogrodzie kojarzy mi się głównie z porządkami i zbiorem ostatnich plonów.  Miniony weekend spędziłam zatem na sprzątaniu szklarni i jej okolic. Zebrałam sporo orzechów i ostatnie pomidory. Pomidory powsadzałam w słoiki, w zimie zjemy z ochotą.
Takie pomidorki w zalewie robię od lat. Są bardzo smaczne i aromatyczne. Po otwarciu słoika można je przetrzeć do zupy czy sosu pomidorowego. U nas jednak najlepiej schodzą podane w całości do obiadu, śniadania, czy kolacji. Zajadamy wraz z dodatkami, cebulką, czosnkiem a i zalewą rownież nie gardzimy :) Polecam.

Składniki
- pomidory ( najlepiej jędrne, twarde i nie za duże, mogą być i zwykłe i koktajlowe )
- cebula
- czosnek
- gorczyca
- pieprz ziarnisty
Zalewa
- 1 litr wody
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka soli kamiennej

Wykonanie
Zaczynam od przygotowania zalewy : wodę zagotowuję, dodaję do niej sól i cukier, mieszam i studzę.
Pomidory myję. Czosnek i cebulę obieram ze skóry, cebule kroję na grubsze plastry.
Na dno uprzednio wymytych i wyprażonych słoików daję po plastrze cebuli, ząbek czosnku, szczyptę gorczycy i po 2 - 3 ziarenka pieprzu. Układam pomidory i zalewam ostudzoną zalewą tak aby przykryła pomidorki. Zakręcam umytymi pokrywkami. Pasteryzuję ok. 10 minut od zagotowania się wody w garnku.
Smacznego :)


Ps. Jeśli macie ochotę również na pomidory krojone na zimę w soku własnym to w linku jest mój przepis : https://kuchniazwidokiemna.blogspot.com/2018/08/pomidory-krojone-na-zime-domowe.html


piątek, 21 września 2018

Syrop z mięty na zimę. Domowe przetwory.


Mam to szczęście, że moja mięta ogrodowa posadzona kilka lat temu ciągle się rozrasta i jest w doskonałej kondycji przez cały sezon. Przeważnie ją suszę lub zamrażam. Ale też chętnie robię z niej syropy. W tym sezonie przygotowałam już druga turę. Pierwszą porcję syropu wykonałam w czerwcu. Teraz, kiedy moja mięta ma sporo młodych odrostów przyszykowałam kolejną porcję.
Mięta ma wiele właściwości zdrowotnych, ma zbawienny wpływ na nasz organizm, zawiera sporo białka i węglowodanów, witamin i minerałów. Działa antybakteryjnie i uspokająco, a ponadto oczyszcza nasz organizm.
Przepis na syrop z mięty jest bardzo prosty, a sam syrop bardzo smaczny. Doskonale nadaje się jako dodatek do herbaty, wody mineralnej, koktajli, deserów itp. A także jako forma lekarstwa np. przy dolegliwościach żołądkowych. Polecam :)

Składniki
- 60-70 średniej wielkości gałązek świeżej mięty
- 2 cytryny
- 0.5 kg cukru
- 2.5 litry wody

Wykonanie
Miętę dokładnie płuczę. W większym garnku podgrzewam wodę , dodaje do niej cukier i mieszam do rozpuszczenia. Studzę. Do ostudzonej wody dodaję sok z cytryn i gałązki mięty. Garnek przykrywam pokrywką i odstawiam w chłodne miejsce na kilka godzin. Przeważnie na całą noc.
Po tym czasie zawartość garnka zagotowuję i chwilkę ok. 1 minuty gotuję. Z powstałego syropu wyjmuję gałązki mięty, przecedzam i przelewam do uprzednio umytych i wyprażonych buteleczek.
Buteleczki dobrze zakręcam i pasteryzuję ok. 7 minut od zagotowania sie wody w garnku.
Smacznego :)




czwartek, 6 września 2018

Powidła śliwkowe bez mieszania. Najlepszy przepis.


Dziś zapraszam na najlepszy przepis na powidła śliwkowe. Bez mieszania, bez smażenia, bez przypalonych garnków, jednym słowem praktycznie bez roboty. No może troszkę jest, bo trzeba śliweczki wypestkować :) Powidła z tego przepisu robię praktycznie od zawsze, tzn. jakieś dziesięć lat temu trafiłam na ten przepis na stronie i już przy nim zostałam.
Polecam :)

Składniki ( na 9 małych dżemowych słoiczków )
- 3 kg śliwek węgierek
- 40 dag cukru
- 3 łyżki octu 10 %

Wykonanie
Umyte, przekrojone na połówki i wypestkowane śliwki przekładam do dużego garnka. Do śliwek dodaje cukier i ocet, dokładnie mieszam. Garnek przykrywam pokrywką i odstawiam w chłodne miejsce ( u mnie spiżarnia ) na 24 godziny.
Po tym czasie garnek ze śliwkami stawiam na średnim gazie, odkrywam pokrywkę i gotuję około 3 godzin. W tym czasie UWAGA nic nie dotykamy, nic nie mieszamy ( choćby was ręce swędziały ) zapominamy o śliwkach w garnku :)
Po upływie trzech godzin, kiedy owoce już puściły sporo soku, całość mieszam, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Ja delikatnie zwiększyłam gaz i po godzinie już było gotowe.
Gotowe powidła przekładam do uprzednio wymytych i wyprażonych słoiczków po same brzegi.
Pasteryzuję ok. 5-7 minut od zagotowania się wody w garnku.
Smacznego :)



Ps. Jeśli będziecie się trzymać ściśle przepisu, i powstrzymacie się od mieszania, to Wasz garnek będzie wyglądał jak mój :) I nie ma tu znaczenia z czy garnek ma grube dno, czy jest emaliowany, czy inny.  W każdym się uda :)


* tu link do oryginału ( ja wprowadziłam drobne zmiany )