Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 maja 2021

Rolada szpinakowa z łososiem


 Bardzo długo zwlekałam ze zrobieniem tej rolady.  Myślałam, że jej przygotowanie zajmuje dużo czasu i jak mi nie wyjdzie, to zmarnuje nie dość co składniki, to jeszcze czas. Teraz już wiem, że myliłam się. Rolada szpinakowa z wędzonym łososiem jest naprawdę bardzo prosta i w miarę szybka w wykonaniu. Śmiem twierdzić, że nie ma prawa się nie udać i uda się każdemu. Jeśli lubicie takie smaki to bardzo polecam. Świetnie wyglądająca, bardzo smaczna, doskonale urozmaici imprezowy, czy świąteczny stół. Goście będą zachwyceni. Ja do zrobienia swojej rolady użyłam świeżego szpinaku, jeśli będziecie robić z mrożonego, to trzeba go najpierw rozmrozić, a potem dokładnie odcisnąć z wody i soku. Do farszu użyłam serka łososiowego, ale możecie wykorzystać każdy inny smak. Chrzanowy, koperkowy, z cebulką też się sprawdzi. Wszystko zależy od gustu. Polecam :)

Składniki ( na dużą blachę z wyposażenia piekarnika )
- 250g świeżego szpinaku
- 3 jajka
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- 0,5 łyżeczki czosnku granulowanego
- sól, pieprz do smaku
- 200g serka kremowego do smarowania ( dałam o smaku łososiowym )
- 200g łososia wędzonego

Wykonanie
Szpinak przekładam na durszlak, przelewam wrzątkiem, ugniatam ( drewnianą łyżką ) aż zwiędnie i trochę zmięknie. Studzę, odciskam z nadmiaru wody. Przekładam do większego, wysokiego naczynia. Białka oddzielam od żółtek. Do szpinaku dodaję żółtka, sok z cytryny, czosnek, sol i pieprz. Blenduję na papkę. W osobnym naczyniu ubijam białka ze szczyptą soli na sztywno. Ubite białka przekładam do papki szpinakowej, delikatnie całość mieszam.
Blachę z wyposażenia piekarnika wykładam papierem do pieczenia i delikatnie, przy pomocy pędzelka smaruję papier olejem. Na tak przygotowaną blachę rozkładam równomiernie ciasto szpinakowe. Wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę w 170 stopniach ( grzałka góra-dół ) około 20 minut. Kiedy ciasto jest lekko rumiane i ładnie odchodzi od papieru jest gotowe. ( Ciasta trzeba pilnować, aby nie przesuszyć, za długo pieczone, będzie się łamać podczas zwijania. Ma być miękkie i elastyczne ) Gotowe ciasto wyjmuję z piekarnika i studzę rozłożone na blaszce. Trwa to chwilkę, bo ciasto jest cienkie.
Na ostudzonym cieście równomiernie rozsmarowuję serek ( najlepiej chwilę wcześniej wyjąć go z lodówki, lepiej się smaruje ) i rozkładam łososia. Roladę ciasno zwijam, owijam folią spożywczą i przekładam do lodówki na około 2 godziny. Po tym czasie kroję w plasterki.
Smacznego :)

















Poniżej podam jeszcze przepis na moje ulubione szpinakowe naleśniki i niezwykły, przepyszny chleb szpinakowy.  ( wystarczy kliknąć w tytuł, a ukaże się przepis ) zapraszam :)

 
 
 

piątek, 9 kwietnia 2021

Łosoś z kombiwaru

Łososia piekę na różne sposoby. Dziś pokażę Wam mój ulubiony, a zarazem najprostszy sposób na przygotowanie tej ryby. W kombiwarze. Jeśli go nie posiadacie możecie użyć piekarnika. Jak mam więcej porcji też piekę w piekarniku. Przepis jest bardzo prosty, a ryba tak upieczona jest bardzo soczysta, aromatyczna wprost idealna. Polecam :)

Składniki
- płat z łososia ze skórą, bez ości
- zielona pietruszka
- domowa wegeta lub inna ulubiona przyprawa do ryb
- sól, pieprz do smaku
- olej
- masło
- folia aluminiowa 

Wykonanie
Rybę płuczę, oczyszczam, osuszam przy pomocy papierowych ręczniczków, kroję na porcje. Posypuję przyprawami i pietruszką z obu stron. Folię aluminiową smaruję przy pomocy pędzelka delikatnie olejem. Na środek posmarowanej folii kładę porcję łososia, skórą do dołu. Na każdy kawałek ryby daję po łyżeczce masła i zawijam ją w folię. Tak przygotowane ryby wkładam na dolny ruszt z kombiwaru. Kombiwar nagrzewam ( ok. 5 minut ) Do nagrzanego przekładam ruszt z rybami. Piekę w 180 stopniach ok. 15 minut. Na ostatnie 5 -7 minut pieczenia otwieram folię, aby ryba się troszkę zrumieniła. Po upieczeniu łososia odwijam delikatnie z folii, przekładam na talerze i polewam stopionym masłem z folii.
Smacznego :)




Poniżej podam jeszcze kilka moich przepisów na ryby ( wystarczy kliknąć w tytuł, a ukaże się przepis ), zapraszam :)

 

 

I jeszcze przepis na udka z kombiwaru klik
 

wtorek, 8 grudnia 2020

Najlepsze pomysły na śledzie - 12 sprawdzonych przepisów

Śledzie uwielbiam pod każdą postacią. Dziś chciałam wam pokazać moje przepisy właśnie na nie. Zebrałam w jednym miejscu 12 moich sprawdzonych sposobów ( plus bonus ) na pysznego śledzika nie tylko na święta. 
Oglądajcie, wybierajcie, przygotujcie i kosztujcie. Może któreś z nich staną się właśnie i waszym numerem jeden :)

Poniżej zamieściłam zdjęcia i nazwę potrawy. Po kliknięciu w nazwę zostaniecie przekierowani do mojego, pełnego przepisu na blogu. Polecam :)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 I na koniec bonus :) Pomysł 13 grillowany śledzik :
 
 

 Smacznego :)
 
 


 

czwartek, 5 września 2019

Błyskawiczna sałatka śledziowa.



Bardzo łatwa, szybka w wykonaniu i smaczna sałatka śledziowa. Doskonała  i na imprezę i na co dzień. Polecam zrobić od razu z podwójnej porcji, bo znika w oka mgnieniu :)

Składniki
- 4 filety śledziowe solone w oleju
- 2 ugotowane średniej wielkości ziemniaki ( mogą być z dnia poprzedniego )
- 1 mała czerwona cebula
- 2 średnie ogórki konserwowe
- pół pęczka szczypiorku
- 2 łyżki majonezu
- 1 łyżka śmietany 18%
- pieprz do smaku

Śledzie, ziemniaki, ogórki i cebulę kroję w kostkę, szczypiorek siekam. Dodaję majonez i śmietanę oraz pieprz do smaku. Całość mieszam i odstawiam do lodówki na minimum pól godziny do połączenia smaków.
Smacznego :)


Jestem wielką miłośniczką śledzi, o czym już nie raz wspominałam. Na blogu już jest kilkanaście przepisów na te pyszności :) Jeśli tak jak ja je bardzo lubicie to zapraszam do zakładki " Śledzie "  w etykietach w bocznej kolumnie bloga. Tu link ( wystarczy kliknąć ) :

http://kuchniazwidokiemna.blogspot.com/search/label/%C5%9Bledzie


środa, 17 maja 2017

Śledzie w sosie chrzanowym z rodzynkami.


U mnie ostatnio znowu królują śledzie. Ostatnio były na grillu, a dziś proponuję lekko ostre, chrzanowe z rodzynkami. Polecam. Takie śledziki to doskonała propozycja na zakrapiane imprezy ale nie tylko. Mocno wyraziste w smaku, łatwe w wykonaniu, najlepiej smakują na drugi dzień, kiedy smaki dobrze się połączą :)

Składniki
- 0.5 kg płatów śledziowych typu matjas
- 2 jajka
- 3 łyżki rodzynek sułtańskich HELIO
- 0,5 szklanki śmietany 12 lub 18%
- 2-3 łyżki majonezu sałatkowego Fanex
- 3 łyżki sosu chrzanowego Fanex
- pęczek zielonej cebulki
- sól, pieprz do smaku

Wykonanie
Płaty śledziowe moczę w zimnej wodzie co najmniej dwie godziny, w trakcie moczenia kilka razy zmieniam wodę. Wymoczone osuszam ręczniczkami papierowymi, kroję w większą kostkę, przekładam do miski. Do śledzi dodaję rodzynki, poszatkowaną cebulkę i drobniutko pokrojone ugotowane na twardo jajka. W małej miseczce mieszam śmietanę z sosem chrzanowym i majonezem. Powstałym sosem zalewam śledzie. Delikatnie mieszam i w razie potrzeby doprawiam do smaku solą i pieprzem. Trzeba uważać, bo śledzie są już słone a sos pikantny. Gotowe śledzie odstawiam do lodówki minimum na całą noc aby smaki się dokładnie połączyły.
Smacznego :)




sobota, 13 maja 2017

Śledzie z grilla. Pikantne i chrupiące.


Pierwszy raz grillowałam śledzie i teraz już wiem, że nie ostatni. To taka odmiana od tradycyjnych grillowanych ryb, mięs czy warzyw. Zgrillowane na chrupko, podane np. z grzankami doskonale pasują do piwa. Stanowią doskonałą przekąskę lub przystawkę przed właściwym grillowanym daniem głównym. Sprawdzą się tez fajnie na lekką kolację. Polecam :)

Składniki
- 0,5 kg surowych, wypatroszonych śledzi
- łyżeczka czosnku mielonego
- łyżeczka ostrej papryki mielonej
- pól łyżeczki soli
- sok z połowy cytryny
- 2-3 łyżki oleju

Wykonanie
Śledzie dokładnie płuczę i oczyszczam pod bieżącą zimna wodą. Następnie dokładnie osuszam przy pomocy papierowych ręczniczków. Przekładam do większej miski. Dodaję sól, czosnek, paprykę, olej i sok z cytryny. Dokładnie mieszam ( ja robię to rękami ) aby każda ryba była obtoczona w marynacie. Odstawiam na minimum godzinkę do lodówki. Po  tym czasie śledzie umieszczam w siatce do grilla i grilluję na mocno rozgrzanym ruszcie z dwóch stron do mocnego zrumienienia. Około 10-12 minut. Podczas obracania kilkakrotnie śledzie smaruję przy pomocy pędzelka pozostałą marynatą. Tak przygotowane śledzie najlepiej smakuję podane od razu, jeszcze gorące.
Smacznego :)




środa, 1 marca 2017

Pasta z pieczonej ryby i jajek. Pasta rybna na kanapki.


Bardzo lubię pasty kanapkowe i podoba mi się to, że można je różnorodnie komponować, w zależności na co mamy akurat ochotę i/lub co mamy na stanie w lodówce czy spiżarni :) Tak właśnie powstała moja dzisiejsza pasta. Jeśli i Wam zostanie  np z obiadu kawałek pieczonej, czy grillowanej ryby to serdecznie polecam przygotowanie takiej pasty, minimum wysiłku, maximum smaku :) Polecam :)

Składniki
- kawałki pieczonej ryby ( u mnie kawałek pieczonego karpia i pół pstrąga )
- 2 jajka ugotowane na twardo
- zielona cebulka lub szczypiorek
- majonez
- sól, pieprz

Wykonanie
Rybę oddzieliłam od skóry i ości. Mięso zmieliłam wraz z jajkami w maszynce do mielenia mięsa. Do masy dodałam majonez. Całość doprawiłam do smaku solą i białym pieprzem.
Smacznego :)


środa, 11 stycznia 2017

Śledzie w oleju z suszonymi pomidorami i czerwoną cebulą.



W okresie świąteczno-noworocznym poszalałam i zakupiłam sporą ilość śledzi solonych i postanowiłam z nimi poeksperymentować. Jednym z takich eksperymentów są właśnie śledzie z dodatkiem suszonych pomidorów. Bardzo ciekawe w smaku i wyglądzie. Podbiły nasz sylwestrowy stół. Polecam :)

Składniki ( na słój o poj. 1 litra )
- 6 dużych solonych filetów śledziowych a'la matjas
- 2 czerwone cebule
- 25 gram suszonych pomidorów kostka od  SKWORCU
- 3 łyżki octu jabłkowego
- 2 kulki ziela angielskiego
- 1 duży liść laurowy
- szklanka oleju
- 0.5 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu

Wykonanie
Płaty śledziowe moczę w zimnej wodzie co najmniej dwie godziny, w trakcie moczenia kilka razy zmieniam wodę. Wymoczone osuszam ręczniczkami papierowymi i kroję w większe paseczki.
Cebulę kroję w cieniutkie półplasterki, przekładam do miski, dodaje suszone pomidory, pieprz, ocet, liście laurowe, ziele angielskie i 2-3 łyżki oleju, mieszam dokładnie i odstawiam na chwilkę. Do cebuli dodaję pokrojone śledzie, całość dokładnie mieszam i przekładam do słoja, dopełniając pozostałym olejem tak aby przykrył śledzie. Słój zakręcam pokrywką i przekładam do lodówki, po kilku godzinach są gotowe do spożycia. Tak przygotowane śledzie można przechowywać w lodówce ok. 3-5 dni, choć zwykle znikają szybciej, a co dzień to smakują lepiej :)
Smacznego :)



czwartek, 28 kwietnia 2016

Śledzie po kaszubsku. Najlepsze z rodzynkami.


Śledzie :) Stali bywalcy bloga wiedzą zapewne, że jestem ich wielką miłośniczką. Przepisów na te smaczne rybki jest na blogu już sporo, a to jeszcze nie koniec. Dziś zapraszam na śledzie po kaszubsku. Przepis znalazłam na  WŻ i się w nich zakochałam. Robiłam je już kilka razy między innymi na święta i sylwestra, wszystkim bardzo smakowały. Polecam :)

Składniki
- 6-8 szt. dużych solonych filetów śledziowych a'la matjas
- 1 duża cebula
- garść rodzynek
- 1 szklanka oleju
- 0.5 szklanki octu jabłkowego
- 195 gram koncentratu pomidorowego
- 2 liście laurowe, 3 -4 kulki ziela angielskiego
- 2 łyżki cukru
- pieprz mielony do smaku

Wykonanie
Płaty śledziowe moczę w zimnej wodzie co najmniej dwie godziny, w trakcie moczenia kilka razy zmieniam wodę. Wymoczone osuszam ręczniczkami papierowymi i kroję w większe paseczki.
Cebule kroję w cieniutkie półplasterki.
Do rondelka wlewam ocet, olej, koncentrat i pól szklanki ciepłej wody, dodaję cukier, liście laurowe i ziele angielskie. Mieszam i gotuję na wolnym ogniu ok. 3 minuty. Do gotującej zalewy dodaję rodzynki i cebulę, gotuję następne 3 minuty. Zalewę studzę do ostudzonej dodaję śledzie, delikatnie mieszam i przekładam do słoja. Słój zakręcam pokrywką i przekładam do lodówki, po kilku godzinach są gotowe do spożycia. Tak przygotowane śledzie można przechowywać w lodówce nawet do dwóch tygodni, choć zwykle znikają szybciej, a co dzień to smakują lepiej  ( najlepsze są po 2 dniach )
Smacznego :)




czwartek, 21 kwietnia 2016

Łosoś pieczony w ziołach toskańskich, aromatyczny, soczysty z piekarnika.


Jutro piątek, więc może skusicie się na podanie smacznej pieczonej ryby na obiad. Łosoś tak przygotowany, jest bardzo soczysty i aromatyczny w smaku. A przepis na niego jest bardzo łatwy i szybki.
Polecam :)

Składniki
- 60 dkg filetu z łososia
- sól, biały pieprz, zioła toskańskie
- olej

Wykonanie
Łososia oczyściłam, opłukałam i osuszyłam. Podzieliłam na porcje, każdy kawałek ryby posmarowałam delikatnie przy pomocy pędzelka olejem, posypałam z dwóch stron solą, pieprzem i ziołami.
Kawałki ryby przełożyłam do lekko natłuszczonego naczynia żaroodpornego, naczynie wstawiłam do lekko nagrzanego piekarnika. Piekłam bez przykrycia ok. 25-30 minut, w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem.
Smacznego :)




piątek, 4 marca 2016

Śledzie po cygańsku. Pikantne z ogóreczkami chili.



Na blogu jest już dość sporo przepisów na śledzie, a ja dalej nie mogę się im oprzeć i odkrywam coraz to nowe smaki i przepisy ( a pomyśleć, że całkiem niedawno omijałam je szerokim łukiem ). No cóż gusta się zmieniają i całe szczęście, bo życie było by nudne :)
Dziś zapraszam na niesamowicie smaczne śledzie po cygańsku. Śledzie z tego przepisu dzięki dodaniu ogórków z chili są pikantne w smaku, doskonale pasują na zakrapiane imprezy i cieszą się dużym "wzięciem" zwłaszcza u Panów, co nie znaczy, że Paniom nie smakują :)  Polecam :)

Składniki ( na słój o poj. 1 litra )
- 6 dużych solonych filetów śledziowych a'la matjas
- 1 duża cebula
- 4-5 malutkich ogórków konserwowych z chili
- 1 duży ząbek czosnku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1 szklanka oleju
- 3/4 szklanki keczupu
- 1 łyżka musztardy
- 1 płaska łyżeczka cukru
- pieprz do smaku ( opcjonalnie )

Wykonanie
Płaty śledziowe moczę w zimnej wodzie co najmniej dwie godziny, w trakcie moczenia kilka razy zmieniam wodę. Wymoczone osuszam ręczniczkami papierowymi i kroję w większe paseczki.
Cebule kroję w cieniutkie półplasterki, mieszam z pokrojonymi w plasterki ogóreczkami, posiekaną natką pietruszki, keczupem, musztardą, płaską łyżeczką cukru, oliwą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Do mieszaniny dodaję śledzie, całość delikatnie mieszam i przekładam do słoja. Słój zakręcam pokrywką i przekładam do lodówki, po kilku godzinach są gotowe do spożycia. Tak przygotowane śledzie można przechowywać w lodówce ok. 7-8 dni, choć zwykle znikają szybciej, a co dzień to smakują lepiej  ( najlepsze są po 2 dniach )
Smacznego :)